no tak, się niedługo zaczyna. pierwszy egzam z filozofii, wykłady skserowane ;D ciekawa jestem jaki procent studentów kseruje od innych, sami olewajać wykłady lub uczęszcza jedynie duchem (JA!) ;) najczęściej z ciekawszą książką pod pachą niżeli dualizm monizm i teoria bytu-poznania-arche (:/ nie pytajcie…). potem badania politologiczne (o rajusiu!!lista zagadnień do opracowania leży i czeka aż ją wezmę w ręce… jeszcze trochę poczeka…) i socjologia (ha! na to akurat coś niecoś wiem, jutro koło zaliczeniowe, ale ogólnie to nie narzekam). największa kosa, jak już pewnie wspominałam z historii polski. tyle że nie dla mnie, bo ja jakoś wszystko zaliczam w terminie. ostatnio b. interesująca książka „komuniści-polska-stalin”. też nie pytajcie. tak jak 2 wojnie św. poświęciliśmy jedną godzinkę, tak całemu powstaniu ppru 1.5 godziny. wrrrrrrrrrrr tak to jest jak władze są nastawione na wiadomy ustrój ;). dobra, tyle o szkole, rzeczy przyjemniejsze:

miałam iśc na piłę 3 ale brak chętnych, a samej mi po prostu głupio iść do kina. tak wiem, mamy 21 wiek, ale sami przynajcie- kto był sam w kinie kiedykolwiek? i co, fajnie było? wrrr… jak się ma prawie 20 lat (czuję pierwsze zmarszczki….) to pasowałoby iść z jakimś menem, ale brak mena komplikuje sprawę. koleżanki -nie chcą, -nie lubią horrów, -nie lubią mnie. hehe wisielczy humor. najwyżej jak na dvd będzie to wypożycze.

dziś wośp, a mam z przyjaciółką taki rytuał że coroku kupujemy w ten właśnie dzień horoskop Dziewczyny ;D obszukałyśmy pół miasta, ale się znalazły. czemu mając 20 lat na karku kupujemy gazety dla 17latek? a nie, to tylko horoskop. który za każdym rokiem się sprawdza!!!! diabli nadali 2005 i tego jednego jedynego, który może i dla mnie jest jedyny, ale on jakoś poza mną dostrzega inne kobiece buźki. ale już niedług, niedługo… hehehe :> no i w tym roku jest ciekawie. mam nadzieję że coś się spełni. na chociaż malutka część.

poza tym? dalej seriale, seriale, seriale… na tvn codziennie monk, super kryminalno-komediowy majstersztyk. takie połączenie herkulesa poirot z myronem bolitarem (kto czyta nie błądzi… i wie o kim piszę!) + wrażliwym, neurotycznym facetem który stracił żonę i 3 lata przesiedział sam w domu. smutno… :(

buziale :* oby spadł śnieg…