hmmmm… co by tu napisać.wakacje sie koncza,jak kazdy dobrze wie.a szkoda.klasa maturalna przede mna.szydera.to znaczy narazie szydera. ;) potem bedzie sikanie w majty heh :D ogolnie tegoroczne wakacje zaliczam do bardzoi udanych.bo tak: w Bulgarii bylam.sie opalilam.jeszcze troche opalenizny widac,a nawet wiecej niz troche ;) potem bylo siedzenie na osiedlu, co w tym roku o dziwo! bylo calkiem nie takie zle ;) fajnie jest sie spotkac z ludzmi ktorych sie nie widzi przez caly rok szkolny, zeby potem na kolku wysmiac wszystko co sie rusza i co nie. :) nie no, serio spoko. aha, wczoraj Mart wydarł mnie… do Cyganek. ech a ze ja sie nazywam tak a nie inaczej [wtajemniczeni wiedza;)] to ofkorz poszlam. dziwnym trafem wyczytala moje mysli.ech… nic wiecej nie powiem bo i tak juz sie wtopilam z tymi wrozbami hehe.
ksiazki juz mam.zeszyty tez.kredek brakuje heh ;) ulga wielka ze juz nie ma chemii biologii i fizyki. uffff ;)