wakacje sie zblizaja, wiem odkrywcza jestem. ;) w sumie i sie ciesze, i sie nie ciesze. bo ja wakacji nie lubie, mimo wszystko. moze po tegorocznych to sie odmieni. ale watpie. pesymistka? realistka kochani.
szkola? srednia 4.0, same 4, dwie 5 i jedna 3. z historii. grrrrrrrrrrrr :/ przedmiot ktory co jak co – ale dla mnie wazny, a tu 3. trudno. w przyszlym bedzie lepiej. przyszly… maturalny. hmmm… nie chce doroslosci. ale na to chyba za pozno co nie?
w poniedzialek wyjezdzam. heh jak ktos sie zaopiekuje blogiem to super, a jak nie to dam hiatusa i po sprawie. w sumie to juz nawet nie mam o czym tu pisac. MOZE to sie zmieni. moze kiedys wszystko sie zmieni. moze… a moze nie…